PR wizerunkowy

KRZYSZTOF HERDZIN – pianista, kompozytor, aranżer, dyrygent, producent płytowy, multiinstrumentalista, wykładowca akademicki – urodził się w Bydgoszczy w 1970 roku, gdzie ukończył Akademię Muzyczną w klasie fortepianu. Jako jeden z nielicznych artystów z powodzeniem łączy działalność na polu muzyki klasycznej i jazzowej, filmowej, a także pop. Współpracował prawie ze wszystkimi największymi polskimi gwiazdami piosenki, w latach 90-tych grał w kwartecie Jana Ptaszyna Wróblewskiego, przez 6 lat był pianistą kwartetu Zbigniewa Namysłowskiego, w latach 2002 -2012 występował w duecie z Edytą Geppert, od kilku lat ściśle współpracuje z Anną Marią Jopek. Prowadzi własne trio akustyczne (Herdzin/ Kubiszyn/ Konrad) i własny Big Band. Koncertował i nagrywał ze światowymi gwiazdami jazzu m.in.: Marią Schneider, Gregoirem Maretem, Richardem Boną, Oscarem Castro Nevesem czy Mino Cinelu. Koncertował jako jazzman i jako kameralista w kilkudziesięciu krajach na całym świecie. Jest autorem orkiestracji muzyki Jana A.P. Kaczmarka do filmu „Finding Neverland”, nagrodzonej Oscarem w 2005 r. Był szefem muzycznym musicali „Na Końcu Tęczy” w Teatrze Stu w Krakowie, „Pięciu Braci Moe” oraz „Deszczowa Piosenka” w Teatrze Roma w Warszawie, czy „Cyrano” w Teatrze Muzycznym w Łodzi. W 2015 r. został odznaczony Srebrnym Medalem „Gloria Artis”, jest laureatem Fryderyka 2012 (jazzowy kompozytor / aranżer roku), Nagrody Programu 3 – Mateusze Trójki 2014 (w kategorii całokształt), Nagrody RMF Classic – Mozarty 2011, dwukrotnym „Artystą Roku” Grand Prix Melomani 2011, 2014, Nagrody Prezydenta Miasta Bydgoszczy 2005. Krzysztof Herdzin ma na swoim koncie ponad 200 płyt cd, w tym 16 autorskich, jest posiadaczem 16 Złotych i 3 Platynowych Płyt dla Aranżera. Wyprodukował ponad 20 płyt z polskim wokalistom, m.in.: Irenie Santor, Maryli Rodowicz, Edycie Geppert, Katarzynie Groniec, Annie Serafińskiej, Oldze Bończyk czy Wojciechowi Gąssowskiemu.

15 września ukaże się jego nowa autorska płyta LOOK INWARD. SOLO PIANO BY KRZYSZTOF HERDZIN. To płyta z muzyką improwizowaną, całkowicie inna od wszystkiego co artysta dotąd opublikował. Zaskakująca i bardzo osobista – swoista podróż przez emocje, muzyczne spojrzenie w głąb siebie w poszukiwaniu równowagi, harmonii, spokoju, pyta dla wszystkich, którzy stawiają na rozwój osobisty i duchowy.

Krzysztof Herdzin o swojej płycie: Jest w tej muzyce duży ładunek dobrych emocji, dobrej energii. Jest w niej wolność. Czułem się wolny, kiedy przystępowałem do nagrywania tej płyty i myślę, że to da się wyczuć. Tą dobrą energią chciałbym teraz podzielić się z czującymi podobnie jak ja. Wierzę, że album „Look Inward” może być niczym lek, niczym muzykoterapia pomagająca odnaleźć więcej spokoju, złapać oddech.

Jerzy Szczerbakow, RadioJAZZ.FM: Kolejny album autorski jednego z najaktywniejszych polskich muzyków zaskakuje. Od zawsze Krzysztof Herdzin nie pozwalał się zamknąć w jednej szufladce: z równą swobodą porusza się w muzyce rozrywkowej, klasycznej, jak i w jazzie. Jest kompozytorem, aranżerem, dyrygentem i pianistą-wirtuozem. Tym razem zdecydował się na nietuzinkową i wymagającą formę – nagranie płyty z muzyką improwizowaną na fortepian solo. W wypadku jazzmanów improwizacja oznacza komponowanie na bieżąco, podążanie za pomysłami, inspiracjami wynikającymi z gry towarzyszących muzyków, melodii i harmonii utworów. W wypadku improwizowanej płyty solowej tych elementów jednak nie ma. Improwizacje na fortepian solo nie są oczywiście w świecie jazzu nowością, przykładem jest klasyczne nagranie Keitha Jarretta „The Köln Concert”. I jest to wielkim wyzwaniem dla artysty zmuszonego do poszukiwania muzyki wyłącznie we własnym wnętrzu i we własnych emocjach. „Look Inward” jest formą medytacji, rozmowy ze sobą i światem, próbą zharmonizowania swojej energii z energią otaczającą nas z zewnątrz, próbą znalezienia odpowiedzi na elementarne pytania. Muzyka na tej płycie to wynik głębokiej autoterapii, ale też narzędzie którym może posłużyć się każdy szukający wewnętrznego spokoju. Materiał został zrealizowany w czasie kilkugodzinnej sesji odbywającej się późną nocą, w studiu w którym światła zostały przygaszone do minimum. Totalne odcięcie się od zewnętrznego świata – artysta, instrument, brak zewnętrznych bodźców, bez żadnych gotowych pomysłów czy rozwiązań. Dzięki temu muzyka zawarta na płycie jest najczystszym przekazem, nie skażonym wpływami innych. W ten sposób Krzysztof Herdzin obnażył się emocjonalnie i artystycznie, pozwolił spojrzeć w swoje wnętrze i zobaczyć jakim jest naprawdę człowiekiem.